Nie zaczęło się od wielkiego planu. Ani od chłodnej kalkulacji biznesowej. Zaczęło się od odwagi, intuicji i decyzji podjętej z serca: „Teraz albo nigdy”. Tak narodziła się inicjatywa, która z czasem, okazała się czymś znacznie większym, niż ktokolwiek przypuszczał. Dziś przyciąga i łączy Polonię z całego świata.
Bożena Krasoń z Porto Sant’Elpidio we Włoszech i z Polski buduje przestrzeń do współpracy, wsparcia i promocji Polonii.
Co mówisz, gdy pytają czym się zajmujesz?
Pomagam i promuję Polonię i Polaków na całym świecie, i stwarzam miejsce do współpracy. Jestem organizatorką Konkursu Osobowość Roku Polonii Świata, prezeską Międzynarodowego Stowarzyszenia Polonijnego i prezeską-fundatorką Fundacji Polonijnej, miejsca, gdzie pasja spotyka się z profesjonalizmem, a marzenia z działaniem.
Od czego się zaczęło? Czy to był plan, przypadek, pasja czy może akt desperacji z domieszką intuicji? Pamiętasz ten moment, kiedy powiedziałaś sobie, idę w to?
To była mieszanka intuicji, potrzeby zmiany i odwagi. Pamiętam ten moment, kiedy powiedziałam sobie: „Teraz albo nigdy”. Nie był to plan od początku, ale decyzja, która przyszła z serca. Powstała spontanicznie podczas pandemii, i powiem szczerze, że nie myślałam, że ten pomysł rozwinie się w taki sposób.
A co Cię przyprowadziło do miejsca, w którym jesteś?
Wszystko zaczęło się w pandemii, od grupy wsparcia na Facebooku „Nie przeszkadzać Teraz Chudnę”, i projektu „Gotuj ze mną Kuchnie Świata”. Z czasem zaczęliśmy prowadzić rozmowy, zapraszać polaków z całego świata. Od tego zaczęła się rodzic chęć do poszerzania i dzielenia się tym z większą liczbą osób. To dało napęd do działania i teraz czuję, że jestem na właściwym miejscu.
Jak wygląda Twój biznesowy dzień? Ale tak naprawdę.
Zaczynam od kawy. Czasem chaos, czasem flow, zależy od okresu, ale co niezmienne, zaczynam zawsze z intencją.
One Woman Show, ale czy naprawdę one? Czy czujesz się w tym sama? Czy masz swoją „sieć wsparcia” albo sposób na relaks, złapanie oddechu i dystansu?
Czasem tak, ale mam wokół siebie ludzi, którzy wspierają mnie emocjonalnie i technicznie. Moja „sieć wsparcia” to społeczność online i przyjaciele. Relaksuję się najczęściej, czytając książki, przebywając z pozytywnymi ludźmi czy spacerując nad morzem. To wielki plus miejsca, w którym żyję na co dzień.
Czy łapiesz momenty zwątpienia? Takie, w których myślisz „po co mi to było?”. Co wtedy robisz?
Oczywiście. Wtedy przypominam sobie, dlaczego zaczęłam, co to dało mnie, ale także, co to dało innym. Pomaga mi rozmowa z kimś bliskim, uśmiech, dowcip – a uwielbiam się śmiać. Pomaga także dzień offline.
Strach ma wielkie oczy, a żyć za coś trzeba. Co robisz, gdy się boisz? Gdy masz do podjęcia niełatwe decyzje? Co Ci pomaga wytrwać? Albo przezwyciężyć momenty, gdy się wahasz?
Oddycham. Analizuję. Czasem podejmuję decyzję mimo strachu. Pomaga mi wiara w sens tego, co robię. Nie zatrzymuję się gdy wieje wiatr, to wtedy rozkładam skrzydła. Staram się brać lekcje z tego, co mnie spotyka, i iść dalej.
Jakie wartości są dla Ciebie ważne w tym, co robisz? Czy masz swoje motto, zdanie, które prowadzi Cię przez wzloty i spadki?
Autentyczność, odwaga, empatia, uczciwość, szczerość i ciągła chęć nauki. Moje motto?
Jestem kobietą, jestem Bożena.
Nie zatrzymuję się, gdy wieje wiatr, to wtedy rozkładam skrzydła.
Nie wszystko, co się chwieje, musi upaść.
Nie wszystko, co spada nie może wzlecieć.
Czym się wyróżniasz? Co w Twoim podejściu, ofercie, energii sprawia, że ludzie wracają?
Ludzie mówią, że mam „energię, która daje spokój i motywację”. Moja oferta jest dopasowana, a podejście, bardzo osobiste. Cenię sobie relacje z ludźmi. Bycie, współtworzenie.
Czym chcesz się pochwalić? To może być sukces, liczba, mail od klienta, który zapamiętasz do końca życia, albo coś, co zrobiłaś po raz pierwszy.
Kiedyś dostałam wiadomość, od osoby napisała: „Podziwiam Cię, za to, co robisz”. I bardzo mnie to zmotywowało do tego, by nadal działać, rozwijać projekty. Nie poddawać się.
Ważny był także moment, kiedy wystąpiłam po raz pierwszy publicznie, mimo ogromnego stresu. Występ okazał się moją porażką, ale i nauczką, i motwacją na przyszłość, by być lepiej przygotowaną. W moim sercu mam zawsze moją wnuczkę, która twierdzi, że jestem „nienormalną babcią„, bo normalne babcie robią na drutach, a nie są yutuberkami. Czerpię z wielu spotkać i sytuacji, które mnie spotykają w życiu – jak np. Szkoła Liderów Polonijnych Europy, na której się poznałyśmy, i wszyscy jej uczestnicy.
Żałujesz czegoś? Decyzji, straconego czasu, okazji? A może niczego?
Może kilku decyzji, ale każda była lekcją. Nie żałuję, bo dzięki nim jestem tu, gdzie jestem.
Jaka jedna rada poleciałaby od Ciebie do innych, którzy właśnie zaczynają?
Nie czekaj na idealny moment. Zacznij z tym, co masz. I pamiętaj, nie jesteś sama. Nie słuchaj tych, co mówią, że nie dasz rady i otaczaj się ludźmi, którzy ciągną cię w górę nie w dół.
Czy masz swoje motto, a może jest ktoś lub coś, bardzo Ci pomogło? Albo zmieniło Twój sposób myślenia? Mentor, podcast, książka, rozmowa, zdanie, które zapamiętasz na zawsze?
Każdy dzień przynosi nowe inspiracje, mój mąż, rodzina przyjaciele i książka „Potęga Podświadomości”.
Co dalej? Co za rok lub pięć lat, co widzisz? Jakie masz cele?
Nie wiem, ciągle mam nowe pomysły, nowe projekty. Dzieję sie wciąż i wszystko to sprawia mi ogrom radosci. Trudno przewidzieć co będzie dalej, ale jestem na to gotowa.
I w to nie wątpię! Dziekuję Ci za Twój czas i rozmowę. Trzymam kciuki za dalsze projekty polonijne. Niech się dzieje!
Paulina
Chcesz usłyszeć więcej? Zapraszam do wysłuchania odcinka podcastu z Bożeną:
Bożena Krasoń w Biznesowy One Wo/Man Show
Transkrypcja odcinka: Bożena Krasoń – z Włoch dla Polonii
Przydatne linki:
Osobowość Roku Polonii Świata Międzynarodowe Stowarzyszenie Polonijne
Płomień nadziei – red. Kuchnia-Wołosiewicz — Ridero
Zapraszam do słuchania i dzielenia się tym podcastem z innymi, którzy może szukają swojej drogi.





